Sacrum i profanum.
Idea sacrum z konieczności wiąże się z ideą Boga, który jest z definicji święty, a więc doskonały i nieskazitelny. Wszystko to, co ludzkie, jest grzeszne, nieczyste i niedoskonałe. Człowiekowi poleca się lub narzuca uczestnictwo w tym, co święte.
W historii myśli ludzkiej istnieją różne koncepcje relacji między sacrum a profanum, przy czym musimy wyróżnić dwie warstwy tego zagadnienia. Pierwsza to warstwa realna, czyli to, o czym jest przekonana dana myśl — jaki jest faktyczny wpływ jednej sfery na drugą. Druga warstwa dotyczy tego, jak te relacje powinny wyglądać w świecie ludzkim, na zasadzie prawa i obyczaju co wynika z punktu wcześniejszego.
Patrząc na pierwszy aspekt, możemy pomyśleć — analogicznie do koncepcji religijnych — że sacrum realnie wpływa na profanum albo że są to dziedziny niezależne. Można też rozważyć trzeci punkt widzenia, który choć wydaje się mało realistyczny, pozostaje możliwy: wpływ lub próba wpływu profanum na sacrum. Do tego można zaliczyć prośby, modlitwy czy akty wiary czy przymus wobec Boga.
W drugiej warstwie mamy aspekt postulatywny — pytanie o to, jak powinno wyglądać społeczeństwo ludzkie w odniesieniu do tych sfer. Czy powinno się rozszerzać ideę wpływu sacrum na profanum, czy raczej ją ograniczać? Czy powinny to być sfery niezależne, czy też wzajemnie na siebie oddziałujące? Trzecią opcją są pewne idee marksistowskie, według których istnieje tylko sfera profanum, ponieważ sacrum w ogóle nie istnieje. Stąd mordy, gwałty niszczenie ludzkiej kultury, która dotyczyła sfery sacrum w czasie Rewolucji Francuskiej jak i Rosyjskiej.
Przyjmijmy założenie, że realnie sfera sacrum wpływa na profanum oraz że należy rozszerzać jej obecność w społeczeństwie. Dla uzasadnienia pierwszej tezy przywołajmy słowa naszego Pana wypowiedziane przed ukrzyżowaniem, w rozmowie z przedstawicielem sfery profanum, czyli Piłatem: „Nie miałbyś żadnej władzy nade Mną, gdyby ci jej nie dano z góry”. Każda władza, nawet ta wynikająca z vox populi, pochodzi od Boga, mimo że władca nie został namaszczony boskim olejem. Bóg ma władzę nad samą strukturą pojęcia władzy, nie zaś nad każdym konkretnym władcą, który może czynić zło wbrew woli Boga, pozostając pod wpływem Jego Przeciwnika.
W komunikacji polskiej istnieje takie stwierdzenie: „nie profanuj”, co oznacza: nie sprowadzaj tego, co jest lub powinno być święte, do tego, co powszednie.
Obecnie profanum wdziera się w sferę sacrum nachalnie i nie wiadomo czy to działania cywilizacyjne przypadkowe czy kulturowo sterowane. Widzę te zjawiska na sobie. Siła profanum nachalnie naciska na mnie. Kiedyś przestrzegłem postu dnia piątego. Dziś myślę o nim, ale często czynię wbrew niemu. Kiedyś jeden z garniturów był stosowany tylko w dzień święty, a więc w niedzielę, dziś już tego nie ma. Kiedyś niedziela była powszechnie dniem świętym dziś wielokulturowość ją niszczy.
Komentarze
Prześlij komentarz
Proszę o komentarz