Podróbki dialogów platońskich
Rozmowa zwolenników prawdy i dobra
J. Czy istnieje według ciebie prawda i fałsz, przy czym prawda to dobro a fałsz to zło?
B: Tak uważam.
J. Takim przykładem fałszu i prawdy mogą być dwa sprzeczne i wykluczające się zdania: "Bóg istnieje" i "Bóg nie istnieje."; przy czym ja uważam, że prawdą jest, że Bóg istnieje. A ty jaką prawdę uznajesz?
M: Ja wyznaję prawdę taką jak ty, że Bóg istnieje.
J. Gdybyśmy zobaczyli dwóch ludzi, z których jeden jest przekonany do zdania "Istnieje Bóg", a drugi do zdania "Bóg nie istnieje", i gdybyśmy przyjęli, że jest to ich jedyne zdanie w umyśle, i nie dokonują jeszcze żadnego uczynku, to którego byś uznał za dobrego?
M: Zgodnie z moimi poprzednimi przemyśleniami to tego pierwszego.
J. To dlaczego powiedziałeś kiedyś: "nie ważne, jaka wiara, ale ważne, że człowiek jest dobry." Przecież wiara w Boga stanowi o prawdzie. Jaka wiara taka prawda. Brak wiary to nieprawda, a nieprawda to zło.
M: Nie wiem.
J: Jak to się dzieje, że zdanie, które do nas przylgnie jako przekonanie, stanowi o tym, że jesteśmy dobrzy lub źli?
M: Ja nie wiem.
J: A to nie jest tak, że myśl jest początkiem czynu, a jeśli myśl jest prawdą lub fałszem to czyn stanowi o dobru lub złu. Nasze pierwsze zdania są przyczynami naszych czynów. Zdanie "Istnieje Bóg" jest przyczyną powinności oddawania mu czci. Przeciwne zdanie takiego czynu nie wywoła. Już nawet sam początek czynu, czyli nasza myśl, która jest prawdą lub fałszem, stanowi o tym, czy jestem dobry, czy zły. Prawda istniejąca we mnie, którą nazwaliśmy dobrem, powoduje, że jestem nazywany przez siebie i innych: "dobry człowiek".
M: Tak, ale czym jest prawda?
J: Nie wiem, czy ważniejsza jest prawda, że jest prawda niż pytanie, czym ona jest. Prawdę rozumie się intuicyjnie. Żadna definicja, choć były słuszne próby jej określenia, nie jest potrzebna. Gdyby było inaczej, niepotrzebne byłyby ludzkie sądy osądzające publicznie nasze złe uczynki lub wystawiane faktury.
J: Idąc dalej tym rozumowaniem, jak myślisz, zabicie człowieka w imię prawdy jest dobre czy złe?
M: Nie myślałem o tym.
J: Ja uważam, że każde zabójstwo jest złe, ale są wojny i jedne opierają się na prawdzie, a inne na fałszu. Rewolucja Francuska i Rosyjska są tego dobrym przykładem. Dlatego też kładę te dwa czyny na wagę i mówię, że konieczne zabójstwo w imię prawdy jest mniej złe.
M: Myślę, że mogę z tym się zgodzić.
Komentarze
Prześlij komentarz
Proszę o komentarz