Oszukiwanie samego siebie
Jak zwykle i często cytuję fragment Arystotelesa z Metafizyki dotyczącego tożsamości. Zrozumienie tej myśli pomoże nam zrozumieć założony problem.
"Jasne jest przeto, że tożsamość jest pewną jednością wielości rzeczy bądź jednością jednej rzeczy pojmowanej jako wielość, gdy na przykład mówimy, iż rzecz jest identyczna sama ze sobą; bo ta sama rzecz jest tutaj pojmowana jako dwie” (Arystoteles, Metafizyka, 1018a).
Czy jest możliwy w naszym umyśle proces oszukiwania lub oszukania samego siebie? Zdecydowanie nie. Dlaczego? Pomiędzy przynajmniej dwoma ludźmi proces oszukiwania następuje między świadomymi tego, że mogą wzajemnie być oszukani, jak również świadomości jednej strony, że chce kogoś oszukać i drugiej strony, która nie wie, że jest oszukiwana. W relacji międzyosobowej osoba wyraża tyle myśli, ile chce wyrazić, a reszta ma być jego tajemnicą. Nasza świadomość działa na modelu samoświadomości na tej zasadzie, że "jedna strona" absolutnie wie wszystko "co chce druga strona". Mogą zaistnieć próby ukrywania przed samym sobą tajemnic, lecz druga strona o tym natychmiast wie. Mogą nastąpić próby spychania złych odniesień do siebie, ale natychmiast druga strona ten zamiar uchwyca. Nawet jeśli spychamy prawdę w czeluść niepamięci to i tak 'tych dwoje' ma tego świadomość. Podany przez kogoś przykład narkomana oszukującego siebie jest dobrym przykładem. Żeby rozwiązać problem, musimy sięgnąć do definicji kłamstwa i przyjmijmy taką jego definicję, że kłamstwo jest to takie działanie, żeby w drugim relacyjnym podmiocie znalazła się nieprawda i to niezależnie od środków, jakich do tego używa. Co to oznacza? Oznacza to to, że środkiem do osiągnięcia celu może nawet być posługiwanie się prawdą. W zdecydowanej większości sytuacji w kłamstwie występują półprawdy lub nieprawdy, przy czym ten, kto kłamie, posiada pełną świadomość, że to, co mówi, jest nieprawdą, a druga strona nie jest tego świadoma. Czy narkoman przekonujący samego siebie może stosować prawdę, nieprawdę lub półprawdę, żeby oszukać samego siebie? Może stosować tylko prawdę. Nie wierzę, że mając świadomość, że coś jest nieprawdą, przy pełnej świadomości osoby może ona stosować tę nieprawdę, żeby siebie oszukać. Przyjmując tezę, że narkotyki są dobre, musi być święcie przekonany przez samego siebie, że jest to dobre, to znaczy, że jest to prawda.
Komentarze
Prześlij komentarz
Proszę o komentarz